niedziela, 12 czerwca 2011

Możesz być lepszy od McLarena!

Przyznam szczerze, że dzisiejszy wpis miał być zupełnie o czym innym (może wieczorem znajdę chwilę na ten, który miał się tu pojawić), ale wczorajsze znalezisko na Android Markecie naprawdę mnie zaskoczyło. Okazuje się, że japońskie studio Kairosoft właśnie na AM wypuściło swoją najnowszą grę, kolejną część nieoficjalnej serii "Story". Cały cykl zaczął się od kultowego (bo to gra polegająca na prowadzeniu firmy produkującej... gry) Game Dev Story (akurat jest w promocji, więc jeśli jeszcze nie grałeś - kupuj w ciemno), potem pojawiło się bardzo azjatyckie Hot Spring Story (zarządzanie uzdrowiskiem zbudowanym na gorących źródłach), a teraz do dystrybucji trafiła gra Grand Prix Story. Czyli: kierujemy zespołem wyścigowym!



Na grę trafiłem przypadkiem, wracając z długaśnej podróży, która odcięła mnie od Internetu (dlatego nie było wpisów, trzech moich wiernych czytelników niniejszym za to przepraszam... i obiecuję, że wracam do pisania). Udało mi się ją pobrać na jednym z lotnisk przesiadkowych (w Kanadzie zawsze mają darmową sieć na międzynarodowych lotniskach... ale jedyne co tam mają dobrego) i okazało się to niezwykle szczęśliwym zrządzeniem losu. Na mój samolot nie stawił się jeden z podróżnych, trzeba było wyładować jego walizki, odlot opóźnił się o godzinę, na kolejną przesiadkę miałem według planu tylko 45 minut, więc zamiast szybciutko wrócić do domu, utknąłem we Frankfurcie na 5 godzin. Grand Prix Story pięknie wypełniło ten czas.

Zabawa polega na tym, by - jak pisałem - kierować zespołem wyścigowym. Najważniejszą częścią gry jest rozwijanie kolejnych konstrukcji samochodów: trzeba do tego zatrudnić specjalistów, inwestować w rozwój części, a także brać udział w kolejnych wyścigach, nawet mimo tego, że początkowo przyjeżdża się na ostatnim lub przedostatnim miejscu. Każdy start przynosi jednak doświadczenia, które można wykorzystać budując kolejny bolid.

Tak, jak i w innych grach Kairosoft przegrać raczej nie można, każda podjęta przez gracza decyzja popycha jego zespół/firmę/kurort odrobinę do przodu, w tym przypadku pozwalając coraz bardziej poprawiać parametry wozu, brać udział w coraz trudniejszych wyścigach, itd. To, co wyróżnia Grand Prix Story od pozostałych gier firmy (przynajmniej tych wydanych w Europie, bo w Japonii jest ich co najmniej trzy razy więcej, niż te wymienione przeze mnie), to fakt, iż tutaj bezpośrednio widzimy wyniki naszych starań.O ile np. w Game Dev Story po wyprodukowaniu gry, czekaliśmy tylko na cyferki przedstawiające liczbę sprzedanych egzemplarzy, tutaj oglądamy rywalizację na torze od startu do mety. Szkoda, że nie można w trakcie wyścigu jakoś pomóc kierowcy (np. wydając mu takie czy inne polecenia), ale to mogłoby już być zbyt skomplikowane.

A w grach Kairosoft nie o to chodzi, żeby było trudno. Chodzi o to, by czas mijał, oczy cieszyły się kolorową, przyjemną, stylizowaną na ośmiobitową grafiką, a w uszach brzmiała równie oldskulowa muzyczka. I tak też działa Grand Prix Story - gra o wyścigach nie tylko dla fanów Kubicy!

Ocena gry: 9.0
Wykorzystanie Xperii Play: 7.0
(nie używa specjalnego kontrolera telefonu, ale Play to jeden z nielicznych modeli, na których gra działa)


Tradycyjnie - kod QR:

1 komentarz:

  1. Do trojga wiernych czytelników możesz dodać jeszcze jednego;) codziennie sprawdzam czy nie ma nowych wpisów:) świetne artykuły!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń