niedziela, 19 czerwca 2011

Gameloft dla Playa - cz. 2

Zgodnie z obietnicą powracam z tematem gier, jakie potentat komórkowego grania, francuski koncern Gameloft, przygotował na start konsolofonu Xperia Play. Oto kolejne pięć tytułów, które pojawiły się na początku, jak to się ładnie mówi, "cyklu życia produktu", a podkreślam to dlatego, że w międzyczasie pojawiły się kolejne, jeszcze lepsze (m.in. Rainbow Six: Shadow Vanguard oraz Sacred Odyssey: Rise of Ayden HD - wkrótce mam nadzieję powrócić na blogu tak do tych dwóch, jak i do pozostałych Gameloftowych produkcji).

Z ostatniego zestawienia (które ZNAJDZIECIE TUTAJ) zostało nam do opisania jeszcze pięć gier, ale o dwóch pisałem już przy nieco innej okazji, nie ma się więc co powtarzać. Do tzw. ogarnięcia pozostały więc następujące produkcje:

• UNO
• Brothers in Arms 2: Global Front
• Tom Clancy's Splinter Cell Conviction
• Star Battalion (o tej PISAŁEM TUTAJ)
• Asphalt 6: Adrenaline (o tej PISAŁEM TUTAJ)

Co nam zostało?

UNO
Gra karciana, na punkcie której wariuje pół świata. Ja jej wcześniej nie znałem, zanim zabrałem się do zabawy sprawdziłem na Wikipedii co i jak. Okazało się, że UNO ma i polskich fanów,  bo był wpis w języku polskim, który pozwolę sobie zacytować:


UNO (hiszp. jeden) - gra karciana, zbliżona koncepcyjnie do makao. Do gry w UNO używa się specjalnej talii kart. Gra została stworzona w 1971 roku przez Merle'a Robbinsa, a obecnie jest sprzedawana przez firmę Mattel.

Na początku gry rozdaje się po 7 kart każdemu graczowi i jedną z talii kładzie się na środek. Grę rozpoczyna osoba po lewej stronie rozdającego. Gracz musi dopasować swoją kartę numerem, kolorem lub symbolem do odkrytej karty. Jeżeli gracz nie posiada żadnej karty pasującej do tej odkrytej, musi pociągnąć kartę z talii. Jeśli wyciągnięta karta pasuje do odkrytej, jeszcze w tej samej kolejce gracz może ją dołożyć. Jeżeli nie – ruch ma kolejny gracz. Nie ma przymusu w dokładaniu kart.

W talii są także karty specjalne takie jak Skip, Reverse, Draw two, Draw four i Wild.

    * Skip (jak 4 (lub 5) w makao) - następny gracz traci (stoi) kolejkę
    * Reverse (jak 4 w makao) - karta zmieniająca kierunek gry
    * Draw Two - następny gracz bierze dwie karty
    * Draw Four Wild - zagrywający kartę deklaruje zmianę koloru na dowolnie przez siebie wybrany, następny gracz bierze 4 karty, oraz traci kolejkę
    * Wild - zagrywający kartę deklaruje zmianę koloru na dowolnie przez siebie wybrany (jeden z kolorów dostępnych w grze)

Karty Skip, Reverse, Draw two można kłaść tylko do określonego koloru - natomiast karty Draw four i Wild można kłaść na dowolną kartę.

Jeżeli gracz zostaje z jedna kartą na ręku musi krzyknąć UNO! (co oznacza jeden). Jeżeli tego nie zrobi musi dociągnąć 2 karty, ale tylko wtedy, gdy chociaż jeden z graczy zauważy jego przeoczenie. Wygrywa ten, kto pierwszy pozbędzie się wszystkich kart. Celem gry jest zdobycie 500 punktów. Punkty są przyznawane graczowi, który pozbędzie się w danym rozdaniu wszystkich swoich kart z ręki zanim uczynią to przeciwnicy. Gracz, któremu się to uda otrzymuje punkty za karty, z którymi zostali na ręku jego przeciwnicy.




Konsolowa i "telefonowa" wersja tej karcianki funkcjonuje już na różnych platformach od dawna, zawsze ze zdziwieniem przyglądałem się temu, jak szybko zdobywa popularność na każdej z nich (śledziłem to np. patrząc na to, w co grają moi znajomi na Xbox Live/Xboksie 360). Dopiero kiedy zagrałem - zrozumiałem. Cholera wciąga, pozwala doskonale zabić czas. Wersje "elektroniczne" oprawione są w bardzo zgrabną grafikę, są miłe dla oka, więc przyjemnie w wolnej chwili się przy nich zrelaksować. Jak sobie zapewne wyobrażacie, nie jest to coś, co szczególnie potrzebowałoby kontrolera z Xperii Play, ale tak - można grać i na nim.





Ocena gry: 9.0
Wykorzystanie Xperii Play: 8.0

>>>>>>>>>

• Brothers in Arms 2: Global Front

Znana z dużych konsol (i PC-tów) gra Brothers in Arms ma też swoją wersję mobilną. Różni się od tych dużych nie tylko jakością oprawy graficznej, ale też rozgrywką - o ile na konsolach seria ta była dotąd produkcją bardziej taktyczną (m.in. była możliwość wydawania rozkazów podkomendnym, od tego głównie zależał sukces), na platformach przenośnych BiA to strzelanka stawiająca na akcję, refleks, itd. Nie jest to może absolutne mistrzostwo świata, ale też gra się całkiem przyjemnie, z podobnymi emocjami, jak w pierwsze części Call of Duty. No i oczywiście Xperia Play sprawdza się w tym wypadku znakomicie, kontroler telefonu świetnie "udaje" pełnoprawnego pada. Gry z Gameloftu nie porywają zwykle fabułą, ale ta ma całkiem ciekawy scenariusz, w ramach którego bohater poszukuje zagubionego na froncie brata, co jest całkiem niezłą motywacją do przechodzenia kolejnych poziomów (braciszku, pozdrawiam!). Polecam szczególnie tym, którzy lubią klimaty II wojny światowej.




Ocena gry: 7.5
Wykorzystanie Xperii Play: 9.0

>>>>>>

Splinter Cell: Conviction

Aj, nie wkurzajcie się na mnie fani Sama Fishera i Toma Clancy'ego, ale jakoś mi ten Splinter Cell: Conviction nie może przypaść do gustu. Nie spodobał mi się ani w wersji na duże konsole (a kilka razy podchodziłem do edycji na X360), nie trafił w moje preferencje również w tej kieszonkowej postaci. Ot zwykła gra akcji o tajnym agencie, który musi na własną rękę, bez wsparcia centrali rozpracować spisek i parę tajemnic. Nie pasuje mi przede wszystkim to, że w działaniach Sama Fishera, bohatera tej produkcji, nie ma zupełnie finezji - walczy z helikopterami, ostrzeliwuje przeciwników dosłownie niczym Rambo. Daleko mu do elegancji Jamesa Bonda... Co nie zmienia faktu, że jak gra akcji SC:C może się podobać, ja po prostu wolałbym, żeby w tej akcji trochę więcej się myślało. A tu się niestety mało myśli...

Ocena gry: 6.5
Wykorzystanie Xperii Play: 8.5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz