Aftermath XHD to nowa wersja gry, którą wcześniej wydano już co prawda na "innych urządzeniach", ale wersja XHD powstałą specjalnie z myślą o telefonach działających na systemie Android, co więcej podrasowano ją także tak, by korzystała z możliwości sterowania Xperii Play. To oznacza wprost, że na Playu jest najlepsza, kręciłaby mnie nawet na tosterze. Dlaczego?
Ano dlatego, że lubię takie gry - takie, czyli takie, w których jeden facet lub jakaś grupka oberwańców, staje naprzeciw napierających fal przeciwników. Na przykład kosmitów. Albo zombie. A strzelać do zombie to już w ogóle pasjami uwielbiam i mógłbym do nich strzelać tak rano, jak i wieczorem. Nie wiem, skąd mi się to wzięło, ale nie czuję się winny - popularność gier z zombie oznacza, że podobnych "świrów" jak ja jest więcej.
Aftermath to "telefonowa" wersja takich produkcji jak Left 4 Dead czy Dead Nation (z konsoli PS3). Najbardziej przypomina tę ostatnią: kierujemy jednym gościem, który jak się zdaje jako jedyny przetrwał epidemię zombie - i próbuje odnaleźć się w tym nowym świecie. Pomaga mu w tym oczywiście pistolet, potem dwururka, a potem jeszcze bardziej zaawansowany arsenał.
To, co sprawia, że w Aftermath tak dobrze gra się na Playu, to system sterowania. Krzyżakiem lub lewym padem poruszamy bohaterem, pozostałymi przyciskami kontrolera lub prawym padem obracamy go wokół własnej osi. Wraz z obrotem bohatera obraca się również trzymana przez niego w ręku latarka, a gdy w jej świetle pojawią się zombie, nasz ocaleniec automatycznie strzela.
I tak to właściwie wygląda od początku do końca - facet idzie przez ciemne miasto, oświeca sobie drogę latarką, a wyskakują na niego coraz to dziwniejsze żywe trupy. Wszystko ma rewelacyjny klimat i grane w nocy, bez świateł (np. teraz...), naprawdę pozwala się "wczuć" w rolę. Oj, jak bardzo. Polecam!
Fragment rozgrywki (nie udało mi się znaleźć lepszego, przepraszam...)
Ocena gry: 8.0
Wykorzystanie Xperii Play: 8.5
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz